Michalina podjeżdżając pod dom Lidki zdążyła co nieco ochłonąć. Dlaczego biją dzieci? Właściwie kto bije, Marek czy Lidka? Miśka zastanawiała się, bo nie wiedziała komu wygarnąć. Wjeżdżajac na podwórze zobaczyła ich oboje, stali i się awanturowali. Miska wyskoczyła z samochodu z krzykiem
-Dosyć!! Czy nie możecie porozmawiać jak ludzie, czy na oczach całej wsi musicie sie kłócić. Do domu włazić! Już, muszę z wami porozmawiać.
Marek stanął z rozdziawiona gębą. Tyrada Michaliny totalnie go zatkała. Lidka zaczęła się śmiać. Miśka nie wytrzymała i warknęła
- A ty z czego się śmiejesz nie ma tu nic smiesznego, macie problem i zamierzam go tu rozwiązać, bo nie pozwolę byscie dzieci bili.
Na to stwierdzenie Lidka ucichła, Marek zaczerwienił się i ręką wskazując na drzwi rzekł
-Panie przodem.
Siedząc przy stole jedno spogladało na drugie. Michalina czekała cierpliwie.
-Bo ona mnie zdradziła i chyba znów zdradza-zaczął Marek
-Jak to zdradziła? Z kim i kiedy?- Wtrąciła Kołecka
-Po raz pierwszy przed ślubem, Magda nie jest moja.-powiedział Marek
-Ja cię nie zdradziłam Magda jest twoja!-krzyknęła Lidka
-Jak to moja, reszta dzieciaków czarna tylko ona blondynka
-Twoja, twoja a tyś się uparł z ta zdradą, wcale cię nie zdradzam
-Jak to nie, to po co te pazury masz zrobione, całe zycie nie umalowana a tu od tygodnia to pazury to makijaz, dla kogo, bo przecież nie dla mnie. Gacha masz!
-Cisza!- krzyknęła Miśka- wszystko po kolei, Marek przynieś album ze zdjęciami, z tymi gdy byliśmy pod namiotami w Dziwnówku. Zaraz ci coś pokażę.
-Miśka coś ty wymyśliła-zapytała Lidka
-Poczekaj chwilę, zaraz wyjaśnię.
Marek wszedł z albumami, wręczył każdej po kilka by szukały wspomnianych zdjęć.
- Mam- zawołał Marek
-Dawaj zaraz coś wam zademonstruję, zawołajcie Magdę i dajcie jakąś chustkę na głowę.
-Magda, choć na chwilkę!!!!-krzyknęła Lidka
Gdy magda przyszła, Miśka założyła jej chustkę na głowę, zawiązała pod brodą i kazała patrzeć na jedno ze zdjęć na ktorym był Marek w podobnie zawiązanej chustce
-No i co?
-Chryste cały Marek.- Jęknęła Lidka
-Córciu przepraszam- Marek szepnął i przytulił pierworodną.
-Marek jaki kolor włosów miała twoja matka?- zapytała Michalina
-Wiesz, że nie wiem. Zawsze nosiła chustkę na głowie i nie mogę skojarzyć.
-No to ja ci powiem, taki sam jak Madzia. Kolor odziedziczyła po babci, chociaż wy oboje macie czarne.
-No dobra-rzekł Marek_ no to niech teraz powie dlaczego ostatni chodzi wymalowana
-To przez naszą Alusię
-Jaką Alusię-rzucił Marek
-Nasze maleństwo tu jest-wtrąciła Miśka
-Tak przyjechała i mieszka pod lasem w domu po prababci, to ona mi makijaz i paznokcie zrobiła, jest kosmetyczką i ma jakieś kłopoty, dlatego tam chodzę niby by mnie zrobiła ale chciałam jej pomatkowac jak kiedyś. Tylko ona jakaś zamnieta się zrobiła.
-No to trzeba i tam zajechać i pogadać. A wy koniec kłótni. Marek idź po rozum do głowy. Z kim by cię tu miała zdradzać. Wszyscy wolni faceci to ci pod sklepem żłopiący piwsko i z którymś z nich miałaby cię zdradzać? Pomyśl logicznie, kiedy by to miała robić, jak wy wiecznie razem do pola, przy domu. No to co? Będzie spokój i koniec awantur?
-Dobra Miśka, teraz wierzę. Masz rację. Muszę sobie pogadać z Sobiesiakiem i wybic mu z głowy pomysły, że Magda nie moja, to wszystko przez niego. Juz ja mu wytłumaczę.
cdn...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
-
Dawno mnie tu nie było. Tyle zmian w moim życiu nastąpiło. Syn dorósł, wydoroślał i zaczyna od października życie studenckie. Ciężko przyzwy...
-
Impreza udała się. Dzieci dziwnie spokojnie zaakceptowały nowego dziadka. Iwonka na imprezie została osaczona przez kawalerów z pracy Jędrka...